Spróbujmy spojrzeć na ubezpieczenia jak na inwestycję

Takie podejście wymusza odpowiedź na pytanie; ile będzie nas kosztować zaniechanie decyzji w sprawie zakupu polis lub ich zakup ale bez wspomnianej analizy, w oparciu tylko o sugestie z zewnątrz, intuicję, reklamy, promocje, atrakcyjność cenową, etc.? To punkt wyjścia umożliwiający nam właściwie ocenić zasadność planowanych wydatków na inwestycję w bezpieczeństwo.

Tak jak w przypadku każdej inwestycji, obarczona jest ona pewnym ryzykiem; można ulokować pieniądze efektywnie lub źle. Trzeba więc ją rozważnie zaplanować, aby nie była ona tylko kosztem. Rozważny inwestor analizując oferty rozważa nie tylko ile musi zainwestować. Skupia się także na tym, co za pieniądze przeznaczone na inwestycje może uzyskać. Czy zazwyczaj inwestujecie Państwo ad hoc, bez sprawdzania i analizowania?

Wróćmy do stress testu, o którym już pisałem ale tym razem jako integralnej części tzw. APK, czyli Analizy Potrzeb Klienta.

Ustawa z dnia 15.12.2017 r. o dystrybucji ubezpieczeń zobowiązuje podmioty pośredniczące w zawieraniu umów ubezpieczenia do jej przeprowadzenia, o ile Klient jednoznacznie nie odmówi dystrybutorowi zgody na jej sporządzenie. Nawet jeśli klient się na nią nie zgodzi, to zawsze w jakiejś, nawet skróconej i ogólnej formie, jest ona wykonywana. Nie jest bowiem możliwe ustawienie jakiejkolwiek oferty bez elementarnej wiedzy nt. oczekiwań i preferencji klienta. Warto wyrazić zgodę na jej sporządzenie, by nie była tylko pobieżna i ogólna, bo to leży w Państwa interesie. Wspomniany stress test, przede wszystkim pozwala na realną ocenę nie tylko ponoszonego ryzyka i aktualnych naszych możliwości radzenia sobie w sytuacjach nagłych, trudnych ale także na określenie celów i zadań jakie stawiamy ubezpieczeniu. Te cele i zadania określamy w APK, a w dalszej części negocjacji z dystrybutorem weryfikujemy na ile i na jakich warunkach ubezpieczenie może im sprostać, a co jest poza zasięgiem polis. Świadomość tego czego nie możemy/ nie chcemy ubezpieczyć lub możemy ubezpieczyć fragmentarycznie, świadomość powodów powyższego jest nie do przecenienia! To jest bowiem nie tylko przyczynek do zapobieżenia konfliktów z dystrybutorem i Ubezpieczycielem ale także do uświadomienia sobie konieczności ewentualnego podjęcia innych działań poprawiających nasze bezpieczeństwo lub świadomej akceptacji ryzyka i pozostawienia spraw swojemu biegowi. APK dobrze wykonana jest dobrym narzędziem do oceny adekwatności i przydatności przedstawianych przez dystrybutora ofert. Warto więc być aktywnym w fazie jej tworzenia wspólnie z dystrybutorem, warto zwracać uwagę na jej zapisy, czy są one efektem rzeczywistych ustaleń i naszych świadomych wyborów. Warto ją współtworzyć, nawet jeśli na jakiś czas odłożymy decyzję w sprawie zakupu polisy. Niech to będzie na początek nasza przymiarka w zakresie wybrania jakiś granicznych kryteriów poszukiwań oferty. Nie bagatelizujmy jej, bo to ona właśnie pomaga Klientom, czyli używając terminologii wspomnianej ustawy, Osobom Poszukującym Ochrony Ubezpieczeniowej, na podjęcie właściwej decyzji. Jeśli zdecydujemy się na korzystanie z usług pośrednika, to warto pamiętać że to on będzie tym, który nas w tej analizie wesprze od początku tego procesu aż do jego finału. Przedstawiane nam oferty powinny być tożsame z APK.

No tak, powie ktoś; nad takimi dylematami można się zastanawiać w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych, a co z ubezpieczeniami obowiązkowymi? Zakres ochrony i inne parametry są określone w ustawach i innych aktach prawnych, więc jedyne co ich różni to cena. Musimy je wykupić, więc czy można tu mówić o inwestycji w takim samym znaczeniu, jak w przypadku umów dobrowolnych? Nie do końca tak jest ale można. Po pierwsze; dobrze jest wiedzieć na co możemy liczyć wykupując takowe obowiązkowe ubezpieczenie, jakie stawia ono wymogi przed nami, jakie są wyłączenia w ochronie, jakie są dostępne sumy gwarancyjne lub np. czy taka polisa chroni tylko mnie, czyli Ubezpieczającego/Ubezpieczonego, itp. Po drugie; warto brać pod uwagę standardy obsługi Ubezpieczyciela, „wzbogacające ofertę dodatki” i ewentualne bonusy w innych ofertach danego ubezpieczyciela, związane z zakupem takiej polisy. Czy to wszystko? Odpowiedź brzmi; nie. Wbrew pozorom są też inne elementy różnicujące oferty, przykładowo w propozycji OC posiadacza pojazdu mechanicznego możemy spotkać:

  • rozszerzenie ochrony w zakresie OC ppm w czasie, gdy rekreacyjnie używamy hulajnogi, roweru, a towarzyszące OC ppm ubezpieczenie NNW może obejmować nie tylko skutki wypadków komunikacyjnych, inne oferty mogą tych elementów nie zawierać;
  • inna; Ubezpieczyciel deklaruje, że zajmie się likwidacją szkody, gdy jesteśmy poszkodowanymi, a sprawcą jej będzie osoba trzecia, ubezpieczona w innym ZU, nawet jeśli mamy tylko ubezpieczenie OC ppm, które przecież dotyczy tylko sytuacji, gdy to my będziemy sprawcą.

Akurat w tym przykładzie warto zwrócić uwagę na to, że w ofertach u jednych Ubezpieczycieli będzie to opcja „w cenie oferty”, u innych zaś trzeba będzie za nią dodatkowo zapłacić, u jednych ta opcja może dotyczyć określonej tylko listy ZU, u innych niemal wszystkich. Zaznaczyć przy tym należy, że taka dodatkowa usługa w ramach OC ppm nie musi być wszędzie taka sama co do warunków jej stosowania. To tylko kilka determinantów różnicujących oferty ubezpieczeń obowiązkowych.

Niezależnie od tego co wybieramy i z jakich powodów, zawsze istotna jest … wiedza o ofercie, wszak nikt nie lubi kupować przysłowiowego „kota w worku”. Warto więc zadawać, w pierwszej kolejności sobie, istotne pytania i ustawić priorytety. Wspomniana APK to dobra okazja do konstruktywnej rozmowy i dzięki niej do zminimalizowania ryzyka „nietrafionej” inwestycji w nasze bezpieczeństwo.

Nie da się jednak wykonać dobrze tej analizy bez współpracy, opartej na elementarnym zaufaniu do siebie obu stron; klienta i oferującego. Jest ona efektywniejsza i mniej obarczona ryzykiem popełnienia błędów, jeśli klient wie o co pytać i czego oczekiwać. Mam nadzieję że te rozważania będą dla Państwa przydatne do formułowania właściwych pytań i uświadamiania sobie własnej roli w procesie zawarcia umowy ubezpieczenia.